Tonę

Tonę wśród marzeń
Wśród swoich myśli
Wciąż płynę w dół
Przed siebie mknę
Jest coraz zimniej
Znów słońce zgasło
W tej dziwnej pieśni
zatracam się
Niby jest lato
Niby wiatr szumi
A tu na dnie
Słychać tylko mój krzyk
I może kiedyś
Wyjdę z pod wody
I może kiedyś
Zacznę znów żyć

Zachęcam do oceny mojego wpisu
[Głosów:4    Średnia:5/5]
1 Komentarz

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *