Mikołajki kropelek

Duża kropelka rosy na trawie leżała.

Cudne bajki jak kwiat opowiadała. 

Mówiła o zimie, o śniegu i mrozach. 

Że tak zimno jest,

Że trzeba się chować po kocach.

Że zaraz śliczne krajobrazy zobaczą.

Że tylko raz na takie przeżycia popatrzą. 

Małe kropelki uśmiechnęły się lekko.

Patrząc na puch biały jak mleko.

Tej samej nocy, gdy księżyc już zasnął,

Mikołaj workiem z prezentami machnął. 

I kropelki wesoło się go przyczepiły.

Dziękując mu w duchu że był tak miły. 

I zabrał je na zimową wycieczkę. 

Po wsiach i miastach. 

Gdzie ktoś grał jak bach.

Słuchały muzyki, tańczyliśmy do rytmu.

A działo się to niedawno temu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Hej!

 Wszystkim czytającym życzę wszystkiego co najlepsze z okazji mikolajek☺?.

Mam nadzieje że wszystkim podobał się wiersz oraz że każdy dostał prezent. Nawet nie taki materialny, ale może ktoś wam pomógł, albo przynajmniej życzliwie się uśmiechnął. ☺

Tak czy owak dziękuję za uwagę!

 Miłego dnia!

 

Zachęcam do oceny mojego wpisu
[Głosów:4    Średnia:4.8/5]
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *