Normalna

Stoisz w świetle mroku
Uśmiechnięta, z ponurą twarzą
Płaczesz żartując
Tańczysz stojąc w miejscu
I śpiewasz nie otwierając ust
Skaczesz ze schodka
I boisz się, że coś sobie zrobisz.
Dmuchasz na lody,
Żeby się przypadkiem nie roztopiły
Będąc na kogoś zła, wybaczasz
Przecież nie chciał Cię zranić
Biegniesz, by się spóźnić
Idziesz wolno, by zdążyć.
Nikogo nie wykluczasz,
Każdy przecież ma uczucia.
Boisz się wszystkiego:
Szybkości
Wysokości
zamków w drzwiach
Szeptów
A najbardziej ludzi.

Ale jesteś sobą
I to sprawia,
Że jesteś normalniejsza niż wszyscy zebrani na tej planecie

Borkocha

Zachęcam do oceny mojego wpisu
[Głosów:3    Średnia:4.7/5]
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *